Grillowane frykadelki

On 28 września 2011 by a dupa rośnie

Jeżeli jeszcze raz usłyszę w TV, że Nauczyciele pracują średnio 3 godziny dziennie, to mnie chyba coś trafi!

W większości przypadków, zwykły Nauczyciel wstaje codziennie ok. 6tej. Myje się, ubiera i jak zdąży, to zje jeszcze kanapkę. Wsiada do auta (jeśli mu się poszczęściło) i jedzie do pracy 40 minut. Jest w pracy przed 8mą, ale musi być wcześniej, bo przecież ma dyżur przed 1 lekcją.

Z samego rana przylatują do niego wychowankowie, bo młodzi ludzie od rana mają same problemy, a tylko Wychowawca może im pomóc, doradzić, pocieszyć lub użyczyć ‚ramienia’.

Pierwszą lekcję ma z 24 maluszkami, które są bardzo głośne, non stop gadają, odwracają się, chcą siku, (tudzież coś mocniejszego), wstają, biegają, chowają się pod ławkę, krzyczą, śpiewają piosenki, puszczają bąki, marudzą, nie chcą rysować, szukają piórnika, zapomniały książki, tęsknią za mamusią, pstrykają długopisem, piszą do siebie liściki, rysują kwiatki i serduszka, mruczą, a nawet…  szczekają. Ok. Pierwsza lekcja minęła. Dzieci nauczyły się trzech zwrotów w języku angielskim i utrwaliły kolory.

Dyżur przy sklepiku.

Druga lekcja. Klasa 5ta. I znowu większość nie pamięta na czym polega czas teraźniejszy ciągły, i po co nam do szczęścia końcówka ‚-ing’. Nauczyciel tłumaczy wszystko od początku.

Dyżur w szatni.

(…)

I tak do godziny 13.30

Po lekcjach czas na: zajęcia wyrównawcze i tzw. darmowe ‚karcianki’ (nauczyciel, który posiada cały etat, prowadzi 2 dodatkowe darmowe lekcje w tygodniu)

Przed godziną 16tą Zmęczony Nauczyciel jest już w domu.

Po obiedzie Wyczerpany siada do: sprawdzania kartkówek i sprawdzianów, tworzenia tabelek, produkowania teczki Wychowawcy, drukowania zgód dla rodziców na wycieczkę, pisania listy uczniów, wymyślania scenariuszy godzin wychowawczych, robienia plakatów (no bo przecież jest w Samorządzie Szkolnym), wymyślania imprez klasowych i szkolnych oraz wycieczek, dzwonienia do rodziców w sprawie niegrzecznych uczniów, szukania scenariuszy na apele, pisania planu pracy Samorządu, przygotowania karteczek z ocenami na zebrania, drukowania materiałów na zajęcia wyrównawcze, uzupełniania dzienników i arkuszy, liczenia frekwencji…

Ale spokojnie… Zmasakrowany Nauczyciel nie robi tych rzeczy codziennie.

W te popołudnia, które są akurat wolne Wypluty Nauczyciel właśnie się dowiaduje o niespodziewanej i obowiązkowej radzie pedagogicznej albo leży w łóżku z kompresem na głowie, ssąc tabletki na ból gardła…

I gdyby nie to, że Nauczyciel lubi swoją pracę i nie zamieniłby jej na żadną inną, to chyba prędko by oszalał.

Na szczęście mądrzy ludzie wymyślili wolne łikendy, więc od czasu do czasu Głodny Nauczyciel wymyśla coś do jedzenia. Ostatnio padło na grillowane frykadelki, bo są szbykie w przygotowaniu i są dobre zarówno na ciepło jak i na zimno.

Składniki:

  • 30 dag mielonej wieprzowiny
  • 30 dag mielonej wołowiny
  • 1 średniej wielkości cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki posiekanych świeżych ziół ( koperek, pietruszka, oregano, kolendra- u nas te dwa ostatnie były suszone)
  • 2 jajka
  • 3 łyżki bułki tartej
  • oliwa
  • sól, pieprz

Cebulę siekamy bardzo drobno albo ścieramy na tarce, a czosnek przeciskamy przez praskę. 2 rodzaje mięsa mieszamy ze sobą, i dodajemy do nich cebulę, czosnek, ziółka, jajka oraz bułkę tartą. Wszystko ze sobą idealnie łączymy i doprawiamy solą i pieprzem. Formujemy kotleciki ( nam wyszło 12 sztuk) i nabijamy je na patyczki od szaszłyków. Każdy kotlecik miziamy oliwą za pomocą pędzelka i pieczemy przez kilkanaście minut na patelni grillowej. W trakcie pieczenia obracamy kotleciki, uważając, żeby się nie przyjarać!

Frykadelki można obtoczyć przed smażeniem w sezamie lub słodkiej papryce i  należy podawać z keczupem.

Przepis pochodzi z książki „Kuchnia polska- 1000 przepisów. Pokaż się z dobrej kuchni”.

Kasia

3 komentarze to “Grillowane frykadelki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    • Sos BBQ

      Ostatnimi dniami żyję jak szalona, mam mnóstwo pomysłów i za mało czasu...

    • Klarowane masło

      Masło klarowane jest zdrowszym odpowiednikiem tradycyjnego masła, który jest delikatniejszy w smaku...

    • Budyń waniliowy

        Odkąd pamiętam, zawsze lubiłam budyń. Ten z torebki. Jak byłam mała,...

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie