Nieśmiertelna

On 24 września 2011 by a dupa rośnie

„Nieśmiertelna”, lub jak kto woli „Wiecznie żywa”…

 

-Mamuś, znowu ta sałatka porowa? Od kiedy pamiętam ona jest zawsze z nami! Ona nam się już przejadła! – powiedziała moja ukochana córka Kasia podczas jednej z uroczystości rodzinnych. Muszę przyznać, że zrobiło mi się trochę przykro. Przeprowadziłam jednak szybki rachunek sumienia, no i owszem… na naszym stole pojawiały się i znikały różne sałatki ale porowa była zawsze!

-Ta sałatka mogłaby nosić miano „Nieśmiertelnej” lub „Wiecznie żywej”- dokończyła swój wywód Kasia (w tym momencie przypomniały mi się wiecznie żywe idee W.I.Lenina).

Na kolejnej rodzinnej uroczystości na stole królowały różne sałatki, ale wśród nich nie było jednak Tej Jedynej….

-Mamuś, a gdzie jest Nieśmiertelna??- zapytały moje dzieci szukając jakiegoś odpowiedniego dodatku do śledzika, wędlinki i faszerowanego jajeczka…

– Nie ma! Przecież Wam się przejadła!

– To niemożliwe… jak mogło zabraknąć Nieśmiertelnej?! 🙁 – dopytywali wszyscy.

Od tego czasu sałatka porowa powróciła na salony! Muszę uczciwie przyznać, że jest bardzo skromna w porównaniu z innymi wypasionymi sałatkami, ale stanowi taką idealną kropkę nad ‚i’.

 

Składniki:

 

  • 3 białe części pora należy przekroić wzdłuż i pokroić w cieńkie pół-talarki, posolić i pozostawić pod przykryciem na całą noc aby zmiękły
  • 8-10 ugotowanych w mundurkach ziemniaków (al dente, aby podczas krojenia w kostkę i mieszania nie rozpadały się); <Najlepiej po ostudzeniu włożyć je do lodówki na noc>
  • puszka kukurydzy konserwowej
  • majonez (wg uznania)
  • sól, pieprz, odrobina cukru

 

 

Wszystkie składniki należy bardzo delikatnie ze sobą wymieszać, doprawić do smaku, udekorować i podawać na salony!

Szarlotka

2 komentarze to “Nieśmiertelna”

  • Witam, to mój pierwszy komentarz na tej stronie a czytam ją z wielkim zamiłowaniem i jako student często tu zaglądam 😉 u mnie też w domu panuje przekonanie, że sałatka z porów wyszła nam bokiem już kilka razy nie mniej jednak jest na każde święta i znika szybciej niż tradycyjnie parzona szynka z kością. Jeżeli masz ochotę na lekki eksperyment to polecam mój przepis:

    -4 duże, okrojone z zewnętrznych liści pory kroimy w pół-talarki, pokrojone wrzucamy do garnka i zalewamy ok 1.5 l gorącej wody na ok 3-4 minuty tak aby zmiękły a zapach szczypał nas w oczy 😉 następnie rozrzucamy lekko sparzony na ręczniku i czekamy aż przeschnie/wystygnie
    -gotujemy 4 jajka na twardo i traktujemy je tarką tak aby otrzymać wióry
    -z połową kostki sera gouda (ok 150-200g) postępujemy dokładnie tak samo jak z jajkami
    -do wszystkiego potrzebna nam jeszcze puszka groszku, pieprz (sporo), sól i oczywiście…
    -majonez wg uznania

    całość dokładnie mieszamy, wrzucamy do lodówki i następnego dnia można się zajadać 😉 ja przez całe święta jem tylko to i wędliny 😉 Serdecznie Pozdrawiam !

    • Ciesze się bardzo, że zaglądasz na dupcię:-)) a Twój przepis brzmi bardzo ciekawie- nigdy dotąd nie słyszałam o tym fajnym zabiegu z porem- najpierw zalewamy, potem suszymy:-) bardzo dziękuję za przepis!!! pozdrawiam serdecznie!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie