Sorbet pomarańczowy z olejem z pestek dyni

On 7 sierpnia 2012 by a dupa rośnie

Tego dnia było strasznie goraco… Nie pomagał wiatraczek, zimna woda, a nawet drinki… . I wtedy naszła mnie ochota na coś super pysznego, prawie zdrowego i meeeeega zimnego… .       O tak, zrobię sorbet!!! Padło na pomarańcze… Pojechaliśmy do sklepu, a tu nagle jak nie lunęło… i od razu atmosferka się ochłodziła. Zrobiło się wręcz chłodno…

Wieczorem usiadłam nad owocami i kawałek po kawałku obierałam ze skórki pomarańcze. I całe szczęście, bo na drugi dzień deser okazał się strzałem w dziesiatkę. Upał powrócił!

Na początku, pochłaniałam go jako zwykły sorbet. Ale później naszło olśnienie!

Miałam jeszcze w szafce resztkę oleju z pestek dyni, którego już kiedyś użyłam do owocowego deseru.

Polałam nim sorbet…mmmm..

Ale… stwierdziłam, że przydałoby się jeszcze coś chrupiacego…

I wtedy przypomniałam sobie o brązowym cukrze, ale takim hardkorowym- grubym (kupiłam go w Toruniu, w Delimie).

No, to było to!!!!!

Składniki:

  • 4 pomarańcze
  • 2 łyżki cytrynówki
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki brązowego cukru kryształ
  • olej z pestek dyni

 

Każdą pomarańczę obrać, pozbyć się włókien i skórek, a miąższ wrzucić do blendera. Dosypać zwykły brązowy cukier i dolać cytrynówkę. Zmiksować. Wstawić do lodówki na kilka godzin, od czasu do czasu mieszając. Ja go zostawiłam na noc, no i lekko hmmm… zamarzł, ale rozłupałam go widelcem i już było git!

Deser nałożyć do pucharków, polać olejem i posypać grubym cukrem.

<Z podanej ilości składników wyszło 6 porcji>

 

p.s. i tak strasznie żałowałam, że Tomek nie może jeść cytrusów… Musiałam sama wszystko zjeść….;p

Kasia

2 komentarze to “Sorbet pomarańczowy z olejem z pestek dyni”

  • szarlotka

    Owocowy smak zamknięty pod lodową pierzynką, posypaną kryształkami brązowego cukru… . Wielka rozkosz w letnie popołudnie!Rewelacja, spróbowałam osobiście:-)

Trackbacks & Pings

  • Zapiekanka Tomasza- “Ziti” « says:

    […] chillouta (i to dwa razy!!!), zrobiliśmy też tartę Pascala z łososiem, kurczaka po chińsku i sorbet pomarańczowy. A że przytaszczyłam jeszcze ze sobą lawendowe ciasteczka i ciacho ze śliwkami, to mogę […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie