Chleb dla początkujących zakwasowców

On 28 listopada 2012 by a dupa rośnie

Jakiś czas temu otrzymałam od Agnieszki zakwas. Nie powiem, żebym była mega przeszczęśliwa z tego powodu, bo… lekko mnie to coś w słoiku przerażało… ;p. Miałam tyle pytań do Agi, że podziwiam kobietę, że cierpliwie odpowiadała na moje nawet najbardziej absurdalne pytania dotyczące zakwasu… :-).

Zakwas w końcu otrzymałam (z małymi przygodami, bo Tomek go zostawił na noc w pracy szczelnie zamkniętego), mąkę kupiłam nie tą co miałam, bo akurat tej w sklepie nie było, no i biedak musi stać w szafce i do końca nie wiem czy mu tam było cieplutko. Bąbelków co prawda nie miał, ale jak narazie zachowuje się grzecznie, pachnie jabłkami, więc liczę na to, że gościu sobie jeszcze u mnie postoi.

Szukając przepisu, chciałam znaleźć taki, który nie będzie zbyt trudny i będzie miał domieszkę drożdży (żeby spróbować czy smak zakwasu w pieczywie będzie mi odpowiadał). Znalazłam takowy w Pracowni Wypieków u Liski. I nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła coś po swojemu, więc i tym razem zmieniłam mąkę, bo nie miałam takiej jak trzeba, no i drożdże potraktowałam ciut inaczej niż było podane w przepisie.

Z obawy, że „i tak mi ten chleb nie wyjdzie”, rano podrałowałam do sklepu po bułki… . Tak na wszelki wypadek:-)

Niepotrzebnie. Chlebek wyszedł przesmaczny!

Składniki:

  • 500g mąki pszennej do wypieku chleba + jeszcze ciut, żeby ciasto za rzadkie  nie było+ do posypania ciasta z wierzchu tuż przed pieczeniem
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 300g ciepłęj wody
  • 8g świeżych drożdży
  • 150g zakwasu żytniego
  • odrobina oliwy

Mąkę wymieszać z solą, a drożdże rozkruszyć i rozpuścić w wodzie. Wodę wlać do mąki, dodać do niej zakwas i całość zagnieść. Moje ciasto dosyć mocno się lepiło, wiec dodałam mąki.

Zagniecione ciasto odstawiłam w ciepłe miejsce na 2 godziny.

Następnie, foremkę- keksówkę wyłożyłam papierem do pieczenia, włożyłam ciasto, które pomyziałam oliwą i oprószyłam mąką.

Chleb piekłam w nagrzanym piekarniku do 210 stopni przez 40 minut. Następnie chleb wyjęłam z foremki i piekłam go jeszcze przez kilka minut na samej kratce (po to, aby dół chlebka również się upiekł- żeby to sprawdzić nie wystarczy patyczek- trzeba jeszcze popukać chlebek od dołu. Jak odgłos jest głuchy- chlebek upieczony:-).

Chlebek ostudzić na kratce.

Kasia

p.s. Ten wpis przygotowałam parę dni temu. Dziś wszem i wobec mogę oznajmić, że zakwas ma się dobrze- bąbelkuje i wygląda jak gąbka:-)

4 komentarze to “Chleb dla początkujących zakwasowców”

  • a no z zakwasowymi chlebkami nie mam jeszcze statusu ‚przyjaciele’… może wkrótce się to zmieni 😉 dzięki za otuchę 😀

  • asia

    a zakwas żytni to skąd wziąć?

    • ja dostałam od koleżanki, ale można go też samemu wyprodukować- na stronie pracownia wypieków jest instrukcja jak to zrobić. Najłatwiej jednak będzie jak go od kogoś otrzymasz i później wystarczy go tylko dokarmiać…

  • ja właśnie popelnilam swój pierwszy żytni na zakwasie i pomimo wątpliwości wyszedł doskonale;)
    teraz eksperymentuję z mąkami i dodatkami-aktualnie suszone śliwki;)
    pozdrawiam-boska strona;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    • Blok bakaliowy

        Kiedy zobaczyłam ten przepis na blogu Kraina miodem płynąca, wiedziałam, że...

    • Kapuśniak po indyjsku

      Miałam ‚troszkę’ kapusty w lodówce (jako pozostałość po świętach:) i zastanawiałam się,...

    • Ciasto bananowe z daktylami

      Lubię ciasta, które praktycznie robią się same. Tu wymieszać, tam zblendować, hop...

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie