Biszkopciki

On 20 stycznia 2013 by a dupa rośnie

Biszkopciki

Jest wieczór. Jestem sama w domu (nie licząc psa).

Coś bym zjadła.

W domu są jakieś słodycze, takie… sklepowe.

Ale nie… to nie to.

Coś bym mogła sama zrobić… .

Tylko co?

Ciasto! Jakieś takie warstwowe! Z kremem! (Choć za kremami nie przepadam)

Hmm…

OOOOooooo!

To chcę!

I nawet nie muszę wychodzić ze sklepu!

Dorotuś– jesteś wielka!!!!

Składniki:

  • 3 duże jajka
  • 80 g drobnego cukru do wypieków (ja miałam zwykły cukier, który zblendowałam)
  • 75 g mąki pszennej
  • cukier puder

Oddziel białka od żółtek.

Mąkę przesiej.

Białka ubij na dość sztywną pianę. Następnie, łyżka po łyżce dodaj cukier.(Cały czas mieszając!). Pod koniec mieszania, dodaj żółtka, aż do otrzymania jednolitej, puszystej żółtej masy.

Mikser odstaw na bok. Weź drewnianą łyżkę. Do masy wsyp przesianą mąkę i delikatnie ją wmieszaj.

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.

Na blaszkę połóż papier do pieczenia.

W rękawie cukierniczym zamontuj końcówkę z dość dużym otworem. (W naszym był niewielki, i stąd te ‚zygzaki’ zamiast prostych ciasteczek).

Masę przekładaj porcjami do rękawa cukierniczego i wyciskaj biszkopciki zostawiając między nimi małe odstępy.

Oprósz je cukrem pudrem i odczekaj kilka minut, żeby lekko wyschły.

Tuż przed pieczeniem, posyp je jeszcze raz cukrem pudrem.

(W sumie wyszły mi 2 blachy ciastek i zrobiłam tak, jak Dorotuś przykazała- włożyłam je obydwie do piekarnika. Te z dolnej półki lekko się spłaszczyły i musiały być nieco dłużej w piekarniku niż te górne).

Biszkopciki piecz ok 15 minut. Po upieczeniu chwilę odczekaj i przełóż je delikatnie na kratkę. Niech przestygną.

p.s. Rady Dorotuś:  „Ważne: białka niedokładnie ubite lub zbyt mocno wymieszana masa jajeczna z mąką zaowocuje płaskimi i rozlewającymi się na blaszce biszkoptami (zniszczą się pęcherzyki powietrza); bardziej płaskie będą również, jeśli blacha z ciastkami będzie czekać na upieczenie pierwszej, najlepiej piec obie na jeden raz”.

/wytrzymały do następnego dnia. Był równie pyszne!/

Kasia

6 komentarzy to “Biszkopciki”

  • 😀 cudne wyszły – zrobię je do budyniu domowego z czekoladą w środku obowiązkową jak nauczył tata 🙂
    mnie Dorotka też nie raz ratowała ciekawym pomysłem

  • Ida

    wyszły bardzo smacznie, nawet nie bardzo dostały szansę wystygnąć (:, chociaż trochę mało urosły, ale to pewnie przez improwizowany rękaw (:

    • wydaje mi się, że to mogła być wina białek, a nie rękawa-ubiłaś je porządnie na sztywną pianę? nie mniej jednak, cieszę się, że smakowały! moje też znikały w ekspresowym tempie:-)

      • Ida

        w sumie mogła być, bo miałam z dwóch opakowań jajka, i te z jednego sie strasznie rozpadały, i maiłam spory problem z oddzieleniem, więc może faktycznie (: , chociaż piana była porządna i sztywna. anyway, spróbuje jeszcze nie raz, więc może następnym razem wyrosną lepiej. (:

Trackbacks & Pings

  • Popapraniec « says:

    […] małą fazę na ciasto z kremem. I już prawie miałam je robić, ale… zamiast tego upiekłam biszkopty. Hihi. Całe szczęście, że szliśmy do mamy Tomka na urodziny. Mamusia upiekła specjalnie na […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie