Clafoutis z czereśniami

On 28 lipca 2014 by a dupa rośnie

clafoutis z czereśniami (3)

Od kilku dni jestem sama na włościach.

Tomi wyjechał, a ja… odpoczywam od ludzi, hałasu, wszelakich problemów.

I jest mi po prostu dobrze!!!

Wzięłam się za letnie porządki, czyli wyrzucam tyle, ile się da (uwielbiam to!!) oraz postanowiłam nauczyć się szyć. Póki co zajęłam się produkcją filcowych zabawek. Mam przy tym dużo frajdy i jestem dumna z każdego kolejnego stworka.

Sama tak do końca nie jestem, bo Rudzielec jest ze mną, dzięki któremu jestem zmuszona wychodzić do pobliskiego lasu na spotkanie z lokalnymi dzikami i komarami:-)

Wracając do deseru…

Posmakował mi bardzo, natomiast Tomkowi wręcz przeciwnie… (cytować nie będę:-)

Clafoutis to takie hmmm… ciasto naleśnikowe?… zakalec?… z owocami. Ciężko mi jest go opisać. Wydaje mi się, że to może być deser, którego albo się lubi albo…. .

W oryginale dodaje się do niego wiśnie, ale skoro akurat miałam pod ręką czereśnie… .

Upieczcie go i dajcie znać czy Wam smakuje!

 

Składniki:

  • odrobina masła do natłuszczenia foremki
  • ok 400g czereśni bez pestek (pestki usuwałam nożykiem, bo drylownica za bardzo by poharatała owoce)
  • 250ml mleka 3%
  • 60ml śmietanki 30%
  • 45g przesianej mąki pszennej
  • 4 jajka w temperaturze pokojowej
  • 125g cukru
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • cukier puder do oprószenia

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.

Formę do pieczenia (o średnicy 23 cm) natłuścić masłem i ułożyć na niej część czereśni.

W garnku podgrzać śmietanę z mlekiem, do momentu aż przy ściankach zaczną pojawiać się bąbelki. Wtedy należy garnek zdjąć z palnika i dodawać łyżka po łyżce mąkę, cały czas mieszając trzepaczką. Wymieszać dokładnie, żeby pozbyć się grudek.

Mikserem połączyć jajka, cukier oraz sól, tak by otrzymać kremową masę.

Do masy jajecznej stopniowo i powoli dolewać gorącą śmietankę z mlekiem, cały czas miksując.

Dodać ekstrakt waniliowy.

Otrzymaną masą zalać czereśnie. Dodać pozostałą część owoców do formy.

Deser piec przez minimum 45 minut. Pod koniec pieczenia można przykryć sreberkiem.

(Zanim wyjmiecie deser z piekarnika, sprawdźcie, czy nie dygocze się za bardzo. Opcja sprawdzania patyczkiem odpada, bo deser jest mokry nawet po upieczeniu).

Clafoutis odstawić na kratkę do lekkiego przestudzenia.

Można go podawać zarówno na ciepło jak i na zimno.

Oprószyć cukrem pudrem tuż przed podaniem.

/przepis pochodzi z książki ‚Zdrowa kuchnia prosto z targu‚./

Kasia

Jeśli przygotowałaś/eś deser wg tego przepisu, daj proszę znać w komentarzu:-) Będzie nam bardzo miło!

clafoutis z czereśniami (1)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie