Tort Pischinger

On 26 marca 2018 by a dupa rośnie

Jakiś czas temu popijając poranną kawę stwierdziliśmy, że fajnie by było wprowadzić u nas tradycję pieczenia ciast na łikend- bo tak się składa, że wypieki pojawiają się u nas tylko od święta:-(

(Dodatkowo postanowiliśmy, że w tygodniu nie będziemy kupować sobie żadnych słodyczy).

Dlaczego zatem padło na tort wafelkowy?

Bo Zosia bawiąc się ostatnio Yengą, zostawiła klocki w przezroczystym worku na szafce. Za każdym razem wchodząc potem do pokoju, wydawało nam się, że w środku są… wafelki:-) No i zachciało się nam wafelków;p

Przeszukałam internety, znalazłam ciekawey przepis na stronie Co do gara, zmieniłam po swojemu i tadaaaaam- wyszło coś REWELACYJNEGO!!!!

Zanim jednak zaczniecie napalać się na ten deser, przeczytajcie proszę ostatni akapit… 🙂

Składniki na tort:

  • 300g masła w temperaturze pokojowej
  • 160g gorzkiej czekolady
  • 100g przesianego cukru pudru
  • paczka okrągłych wafli (6 sztuk)
  • 3 żółtka
  • 40ml sherry
  • 180g orzechów laskowych

Składniki na polewę:

  • 200g gorzkiej czekolady
  • łyżka masła
  • 30g migdałowych słupków

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.

Orzechy laskowe wrzucić na blachę i prażyć przez 15 minut– upiec tak, by ich skórka ściemniała.

Orzechy odstawić do lekkiego przestudzenia, a następnie zawinąć je w ręcznik materiałowy i pocierać, żeby obrać je z łupinek. Obrane orzechy zmiksować (na grudki, nie na proszek).

Masło utrzeć mikserem, a następnie dodawać partiami żółtka i cukier puder. Cały czas miskować. Kiedy masa będzie idealnie połączona zabrać się do roztapiania czekolady:

Gorzką czekoladę połamać i roztopić w kąpieli wodnej (do garnka wlać wrzątek, na garnek postawić miskę i wrzucić do niej czekoladę). Grzać na niewielkim ogniu i od czasu do czasu zamieszać. Kiedy się roztopi, odstawić miskę z czekoladą do lekkiego przestudzenia.

Maślaną masę ponownie zamieszać i powoli dodać do niej roztopioną czekoladę (cały czas miksując). Pod koniec dodać sherry oraz orzechy.

Wafle przełożyć masą, za wyjątkiem ostatniego krążka (na niego pójdzie później polewa).

Torcik zapakować do worka foliowego i schować do lodówki. Położyć na niego dużą deskę do krojenia, a na nią ciężkie książki:-). Zostawić go tam na 2-3 godziny, a następnie przygotować polewę:

W kąpieli wodnej roztopić czekoladę z masłem i oblać nią tort. Udekorować nią także boki ciasta.

Słupki migdałowe uprażyć na patelni i posypać nimi tort.

Schować do lodówki na minimum godzinę. I teoretycznie jest już gotowy do spożycia, ale….

Teraz najgorsze… .

Tort jest najlepszy … TRZECIEGO dnia….*.

*Eksperymentowaliśmy trochę z jego przechowywaniem- w lodówce przez 2 pierwsze dni wafelek był cały czas kruchy i lekko twardawy, a masa rewelacyjna. W szafce- wafelek miękki, ale masa lekko roztopiona, przez co robiła się bardzo słodka i gorzej się kroiło.

Musicie sami sprawdzić co Wam bardziej będzie odpowiadało. My zostawiliśmy go w lodówce pod przykryciem (a na drugi raz wypróbujemy z przechowywaniem go w lodówce, ale w worku. Tak, tak, zdecydowanie będzie następny raz:-)

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie