Czarny (wyjazdowy) placek Babuni

On 20 maja 2018 by a dupa rośnie

Dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze dzieckiem, każdego roku wyjeżdżaliśmy na mniejsze i większe wyprawy wakacyjne. Jeździliśmy z kuzynami, ciociami i wujkami, na dwa lub trzy samochody. Najczęściej rodzice zabierali nas do Włoch i Francji. Pamiętam bardzo dobrze te wyjazdy, to były naprawdę wesołe i szczęśliwe dni. Bardzo nas jednoczyły.

Oprócz kilogramów ciuchów, śpiworów, namiotów, butli z gazem, konserw i pasztetów z momem towarzyszył nam ON.

Czarny placek Babuni. Inaczej zwany wyjazdowym lub ‚plackiem, przez którego zawsze byliśmy uświnieni’. A dlaczego? Bo zawsze leżał na tylnej półce w samochodzie i świeciło na niego słońce, a w autach nie było klimatyzacji…:DD

Był nieodłącznym elementem każdego naszego wyjazdu.

Piekła nam go zawsze babcia Basia. Ukochana Babcia. Babcia, która odeszła od nas na początku kwietnia, z czym do końca nie mogę się pogodzić… .

Babunia zostawiła nam mnóstwo swoich ciekawych przepisów, a między innymi właśnie ten. Nigdy wcześniej sama nie piekłam tego placka, bo nie było potrzeby. Zawsze robiła go Babcia.

Kiedy więc zabrałam się za pieczenie i pojawiły się pierwsze zapachy… wróciły wszystkie wakacyjne wspomnienia…

Zapach był dokładnie taki sam. I smak też. Tylko kogoś brakowało:(

Składniki na ciasto:

  • 3 jajka
  • 1,5 szklanki cukru
  • 3 szklanki mąki
  • 1 i 1/4 szklanki mleka
  • 0,75 szklanki oleju
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki kakao
  • 2 słoiczki powideł (do przełożenia ciasta)

Składniki na polewę:

  • 1/2 kostki masła
  • 3 łyżki zimnej wody
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 3 łyżki kakao

 

Piekarnik rozgrzać do 190 stopni.

Suche składniki wymieszać w misce.

Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę, a następnie stopniowo (cały czas miksując) dodawać mleko i olej, a potem suche składniki.

Wszystko zmiksować na jednolitą masę.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

Ciasto wlać do formy i piec ok. godziny (do suchego patyczka). Gdyby się rumieniło za bardzo z wierzchu, przykryć papierem do pieczenia.

Ciasto odstawić do całkowitego przestudzenia, a następnie przekroić wzdłuż i przełożyć powidłami.

Przygotować polewę:

Masło zagotować z wodą, a następnie dodać cukier puder i kakao. Gotować przez kilka minut, jednocześnie mieszając, żeby nie było grudek.

Gotową polewą polać ciasto.

Ciasto podawać po zastygnięciu polewy.

Kasia

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    • Paluchy z dziugasem

      Jeden z  mniej ambitnych przepisów, ale Tomi stwierdził, że są tak pyszne,...

    • Kompot z czereśni

      Uwielbiam owocowe kompoty. Wspaniale gaszą pragnienie w upalne dni. A z kompotem...

    • Chutney pomidorowy

      Ocet był jednym z tych składników, za którymi nigdy nie przepadałam. Po prostu...

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie