Trzyskładnikowe wypieki

Książka sprawia wrażenie niepozornej- jest średniego rozmiaru i ma miękką okładkę. Natomiast już sam tytuł sprawia, że ma się ochotę zerknąć do środka. Autorka, Sarah Rainey obiecuje wiele- ma być łatwo, szybko i… nieco kalorycznie:-) Zdecydowanie nie jest to pozycja dla osób trzymających dietę i unikających cukru. W tej książce cukru jest dużo.

Bardzo dużo.

Jest idealnie!;p

Sarah nie jest ani szefem kuchni, ani cukiernikiem. Kocha piec i gotować. Po prostu. Kilka lat temu podłapała pomysł Ochikeron- blogerki kulinarnej, która zamieściła na YouTube filmik z przepisem na sernik z 3 składników. Od tego momentu Sarah zaczęła eksperymentować z tradycyjnymi przepisami i udowadniać, że da się przygotować pyszne desery i dania z okrojonej liczby produktów.

Wkręciła się na maxa. Jej rodzina i znajomi testowali nowe przepisy, a kiedy uzbierało ich się dosyć sporo, wydała książkę, żeby podzielić się z innymi swoimi pomysłami.

Początek książki jest poświęcony praktycznym wskazówkom, dzięki którym dowiemy się o miarach używanych w przepisach, temperaturze pieczenia, wielkości niektórych produktów oraz o niektórych kulinarnych technikach. Autorka podaje także całą listę sprzętów i gadżetów kuchennych, w które warto się zaopatrzyć.

Książka ma 200 stron i znajduje się w niej łącznie ponad 100 przepisów na:

  • ciasteczka
  • wypieki z blachy
  • słodkie przekąski
  • pieczywo
  • słone wypieki
  • desery
  • lody i sorbety

Gdybym miała wybierać swoje TOP3 ze wszystkich rozdziałów, postawiłabym na: słodkie przekąski, lody i sorbety oraz wypieki z blachy. To właśnie przy tych rozdziałach zatrzymałam się na dłużej i z wielką chęcią wypróbuję niektóre z podanych przepisów. Póki co na blogu jest już przepis na placek z galaretką jogurtową, którym się bardzo zachwycaliśmy! Oprócz tego, ślinka mi cieknie na myśl o: orzechowym brownie z Nutelli, arachidowych babeczkach, toffi o smaku oreo, plastrze miodu (honeycomb), banoffee na patyku czy lodowym deserze z KitKat’ami:) Czy już same nazwy nie przyprawiają was o zawroty głowy? (Mam nadzieję, że moja dietetyczka tego nie czyta, hihi).

Wszystkie przepisy są proste do wykonania, dlatego też książka będzie się zdecydowanie nadawać dla prezent, dla kogoś, kto zupełnie nie potrafi piec. W łatwy sposób można naprawdę zdziałać smaczne cuda.

Warto teraz wspomnieć o stronie wizualnej książki. Strona tytułowa mnie nie powaliła… . Niestety niczym się nie wyróżnia. Natomiast w środku, to już jest inna bajka! Zdjęcia są przepiękne i apetyczne. I dlatego też bardzo żałuję, że nie są dołączone do każdego przepisu, bo chciałoby się ich więcej i więcej:-)

Każdy przepis opatrzony jest: krótkim wstępem, listą potrzebnych składników i naczyń oraz precyzyjnym wytłumaczeniem jak krok po kroku przygotować dany deser czy wypiek.

W każdym przepisie są faktycznie użyte 3 składniki, ale niektóre z nich mogą być trudne do zdobycia w Polsce np.: mąka samorosnąca, golden syrup- (dostępny póki co jedynie w Tesco), masło migdałowe, lemon curd, czy pomarańcze Terry’s. Produkty te występują tylko w kilku przepisach, ale można samemu pokombinować i spróbować znaleźć lub zrobić ich zamienniki. 

Na końcu książki znajduje się pomocny indeks ułatwiający odnajdowanie przepisów.

Podsumowując, książkę zdecydowanie polecam! Jest w niej dużo ciekawych pomysłów, które przypadną do gustu wszystkim. Książka ‚Trzyskładnikowe wypieki’ mogłaby być dobrym pomysłem na prezent dla osób chcących nauczyć się piec oraz dla tych, którzy lubią eksperymentować w kuchni.

Wpis powstał przy współpracy z wydawnictwem Insignis.

 

 

 

 

 

 

Comments are closed.

    • Sos satay

        Może i nie mam jeszcze logo na blogu (bo nie wiem...

    • Malinowy kisiel

      Na gorące dni wspaniałym rozwiązaniem może być chłodny, domowy kisiel.Wystarczy odrobina owoców...

    • Makaronowa sałatka po sycylijsku

      Czasami zamiast tradycyjnego obiadu, jem sobie sałatki. Robię je niestety dość rzadko,...

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie