20.Święto Ceramiki w Bolesławcu

Jak tylko została podana data tegorocznego bolesławieckiego święta, od razu wpisałam ją do wakacyjnego kalendarza. Byliśmy rok temu (pisałam o tym TUTAJ) i wyjechaliśmy oczarowani, więc nie było innej możliwości. Musieliśmy tam być i w tym roku!

Podeszliśmy do centrum w piątkowy wieczór. Odpuściłam sobie branie aparatu tego dnia, bo zaczynało się robić ciemno. Głupia byłam, bo akurat szła parada fajnie poprzebieranych ludzi (był jakiś konkurs na najlepsze przebranie) i mogłam cyknąć całkiem fajne fotki. Za rok się poprawię! Byliśmy też na koncercie Braci, ale nie porwali nas tak, jak na to liczyłam. Plus im za kawałek Hush, Deep Purple. I przy okazji: rety, jak mnie wnerwiają ludzie z parasolkami na koncertach. Nosz kurde, zaczyna padać- załóż kaptur albo worek foliowy i nie zasłaniaj innym widoku!! (taki off-top).

Do południa podreptaliśmy z kuzynem i jego dziewczyną do Manufaktury, żeby pokazać im jak krok po kroku powstają naczynia. Zwiedzanie fabryki było bezpłatne i grupy były wpuszczane o pełnych godzinach. Byliśmy chwilę przed czasem, więc pozwiedzaliśmy stoiska, które były rozłożone tuż za sklepem. Z wiadomych względów nawet nie patrzyliśmy na stoisko z chlebem i smalcem… . Spodobał się nam bardzo punkt z pluszowymi zabawkami w bolesławieckie klimaty- Po zachodzie.

20. święto ceramiki w bolesławcu (2)

20. święto ceramiki w bolesławcu (3)

Kiedy czekaliśmy na swoją kolej, podeszła do nas dziewczyna, która oprowadzała nas roku temu po fabryce. Byliśmy w szoku, że nas zapamiętała. Musieliśmy zrobić na niej naprawdę dobre wrażenie, hehe.

20. święto ceramiki w bolesławcu (4)

20. święto ceramiki w bolesławcu (5)

Oczywiście najfajniejszym miejscem w Manufakturze jest dekoratornia. Wszędzie pełno stempelków, pędzelków i pudełek z pastelowymi farbkami. Podchodziliśmy do kolejnych stanowisk, zagadując i próbując rozproszyć każdą z pań:-) Każda chętnie odpowiadała na zadawane im pytania. Dowiedziałam się, że najczęściej sprzedają się unikatowe kolekcje. Popularne są również wśród klientów te najbardziej tradycyjne wzory. Wszechobecny pastelowy fiolet pod wpływem gorąca, zmienia się na kolor kobaltowy (czyli granatowy), a jeśli ktoś źle naniesie stempelek- może wzór wydrapać za pomocą skalpela. Wzory są projektowanie przez panie projektantki, ale raz na jakiś czas odbywa się konkurs, w którym każdy z pracowników może zaproponować swój wzór. I ponoć właśnie wtedy stempelki śnią się po nocach:-)

20. święto ceramiki w bolesławcu (6)

20. święto ceramiki w bolesławcu (8)

20. święto ceramiki w bolesławcu (7)

20. święto ceramiki w bolesławcu (9)

Atmosfera panująca w fabryce jest godna pozazdroszczenia. Wszyscy są niesamowicie mili i pozytywni. (I nie wydaje mi się, że to jest tylko pod publikę. Tam jest chyba tak cały czas:-)

20. święto ceramiki w bolesławcu (10)

20. święto ceramiki w bolesławcu (11)

Zaraz po zwiedzaniu, podjechaliśmy oczywiście do centrum. Stoisk z ceramiką było bardzo dużo, a turystów jeszcze więcej! Na szczęście pogoda tego dnia dopisała, więc łaziliśmy…łaziliśmy i łaziliśmy. Aż nam nogi odmówiły posłuszeństwa. Wywiozłam z Bolesławca dzbanek oraz pierścionek w kropki z ceramiki. Ale wierzcie mi… miałam ochotę na zdecydowanie większe zakupy. Rozsądek zwyciężył:-)

20. święto ceramiki w bolesławcu (18)

20. święto ceramiki w bolesławcu (17)

20. święto ceramiki w bolesławcu (16)

20. święto ceramiki w bolesławcu (15)

20. święto ceramiki w bolesławcu (14)

20. święto ceramiki w bolesławcu (13)

20. święto ceramiki w bolesławcu (12)

20. święto ceramiki w bolesławcu (19)

Dla ochłody poszliśmy na lody do Berezowskich (ul. Zgorzelecka). Tam, gdzie kiedyś Dziadek zabierał Tomka i jego kuzyna. Sobie kupował po jednej gałce, a chłopakom po dwie. Kiedy swojego loda Dziadek pochłonął… wiadomo jak to się kończyło:-) Dziś już niestety Dziadka nie ma, ale będziemy pielęgnować tradycję. Tyle, że tym razem kupiliśmy lody kręcone. Żeby nikt nikomu nie wyżerał:-)

20. święto ceramiki w bolesławcu (1)

 

Pozostałe zdjęcia znajdziecie na profilu FB bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    • Domowy twarożek

      Zamarzyło zrobić mi się swój własny serek. Na początek wybrałam coś bardzo...

    • Makaronowa sałatka po sycylijsku

      Czasami zamiast tradycyjnego obiadu, jem sobie sałatki. Robię je niestety dość rzadko,...

    • Loukoumades

      Ostatnie dni były niesamowicie zwariowane. Zaczęły się nam ferie, więc mamy dużo...

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie