Święto Chleba w ZE3 w Zielonej Górze (II edycja)

17go listopada zorganizowałam wraz z Karoliną Szefler-Serylak warsztaty kulinarne dla naszych klas- dla 4c i 6b. Chciałyśmy upiec z dziećmi pachnące bułeczki oraz przygotować smaczne dodatki do pieczywa.

Parę dni wcześniej, zaopatrzone w listę zakupów udałyśmy się na podbój marketu oraz do zaprzyjaźnionego sklepu- Kardamon, dzięki któremu otrzymałyśmy ciekawe dodatki do wypieków, za które jeszcze raz serdecznie dziękujemy!!!

W poniedziałek z samego rana wpadłyśmy do szkoły objuczone artykułami spożywczymi, gadżetami kuchennymi i piekarnikiem.

Dwie klasy pojawiły się punktualnie o wyznaczonej godzinie. Razem było 35 osób. Nasza dwójka oraz 2 praktykantki, które zgodziły się nam pomóc przy tym wydarzeniu.

Do pierwszej części warsztatów, klasy zostały podzielone wg numerków w dzienniku, na 4 grupy. Każda grupa miała wybrać swojego lidera, który miał nadzorować towarzystwo i pilnować porządku przy swoim stanowisku.

Jako, że grupy były dość liczne, postanowiłyśmy, że uczniowie będą po kolei wykonywali moje polecenia dotyczące wypieku bułeczek. Był to strzał w dziesiątkę, bo dzięki temu mogłyśmy nad poszczególnymi grupami zapanować i chaos opanować:D

Dzieci miały pełną dowolność jeśli chodzi o dodatki do swoich wypieków. Mogły wybierać między słodkimi produktami, takimi jak rodzynki, cukier waniliowy/cytrynowy/cynamonowy lub wytrawnymi- suszone pomidory ze szczypiorkiem, słonecznik czy sezam. W trakcie produkcji bułek, dzieci chętnie odpowiadały na nasze pytania dotyczące wypieków- m.in. do czego są nam potrzebne drożdże, co to znaczy rozbełtać jajko, itp…itd…

_DSC0286

_DSC0290

_DSC0300

_DSC0298

_DSC0287

_DSC0302

_DSC0345

_DSC0315

Kiedy bułeczki poszły sobie poleżakować, przystąpiliśmy do drugiej części warsztatów. Zrobiłyśmy uczniom małego masterchefa. Jako, że uczniowie pochodzili z dwóch różnych klas, chciałyśmy ich trochę ze sobą lepiej zapoznać i ich zintegrować. Każdy z uczniów losował numerek swojej grupy. Tym razem grup było aż 9.

Każde stanowisko było odpowiedzialne za przygotowanie innego dania. Na stołach leżały przepisy z dokładną informacją co po kolei robić. Oczywiście przepisy były tylko wskazówką i można było w dowolny sposób je sobie zinterpretować.

Na dużym stole leżały wszystkie potrzebne produkty, z których można było korzystać przez całe  warsztaty.

_DSC0306

_DSC0311

_DSC0314

_DSC0310

Powstało wiele pysznych dań i przekąsek: warzywa na patyku, caprese, masło ziołowe, pesto z suszonych pomidorów, masło orzechowe i pasta jajeczna. Dodatkowo, niektórzy uczniowie przynieśli do degustacji domowej roboty dżemy, soki i pieczywo. Wszyscy zajadali się tak, że aż uszy się trzęsły!!

_DSC0318

_DSC0317

_DSC0347

_DSC0328

_DSC0336

_DSC0327

_DSC0326

_DSC0325

_DSC0324

_DSC0340

_DSC0346

_DSC0349

Najlepsze zostało jednak na koniec… czyli sprzątanie:-) Moja sala przypominała krajobraz jak po jakiejś bitwie:-) Na szczęście dużo osób zaoferowało swoją pomoc i kiedy na drugi dzień wróciliśmy z samego rana na lekcje, nie było widać nawet okruszków:-)

Akcję tę uważam za naprawdę udaną. I choć moje gardło troszkę przy tym ucierpiało, wiem, że było warto! A najbardziej cieszy fakt, że wiele osób przygotowało w domu ze swoimi rodzicami pyszne bułeczki i pasty. (Jedna z uczennic jeszcze tego samego dnia upiekła je ze swoją mamą:-))

Następna taka akcja już za rok!!

 

Trackbacks & Pings

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczane na tym blogu są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dz. U 1994 nr 24 poz.83
  • Kategorie